poniedziałek, 13 maja 2013

The Angry Red Planet (1959)

 THE ANGRY RED PLANET (1959)

reż. Ib Melchior

   Pierwsza załogowa wyprawa na Marsa właśnie powraca na Ziemię. Jak się okazuje przeżyła tylko połowa ekipy: dr Iris Ryan i pułkownik Tom O'Bannion - ten jednak pokryty jest dziwną obcą substancją. Półprzytomna doktor Ryan stara się odtworzyć przebieg feralnej wyprawy. Być może pozwoli to naukowcom znaleźć sposób na uratowanie pułkownika O'Banniona...

   "Zagniewana czerwona planeta" dostarcza oglądającym wiele rozrywki. Malująca się w rakiecie Naura Hayden, zgrywający Humpreya Bogarta Gerard Mohr, kierujący się przeczuciem profesor grany przez Lesa Tremayne'a (m.in. "The War Of The Worlds" 1953, "The Monolith Monster" 1957, "The Monster Of Piedras Blancas" 1959, "The Slime People" 1963, "Creature Of Destruction" 1967, "The Naked Monster" 2005) i głupkowaty, ale odpowiadający m.in. za broń Jack Kruschen to doprawdy wymarzona załoga statku kosmicznego. Do tego dorzucamy mega-komputer z dużą ilością światełek i przełączników i możemy śmiało lecieć na Marsa czy gdziekolwiek chcemy. Jeśli zaś chodzi o czerwoną planetę i stwory ją zamieszkujące to wypadają one bardziej sugestywnie niż Pandora i Smurfy Camerona. I wcale się nie zgrywam. Film sprzed pół wieku naprawdę trzyma się kupy, a "Avatar" po prostu kupą jest. Amen. 

   Ib Melchior nie ma zbyt imponującej ilości tytułów w swej filmografii. Te jednak, które się w niej znalazły nadrabiają ilość jakością. Wyreżyserował jedynie dwa pełne metraże (niżej opisany oraz "The Time Travelers" z 1964 roku). Napisał scenariusze bądź historie m.in. do: "Reptilicus" 1961, "Journey To The Seventh Planeth" 1962, "Robinson Crusoe On Mars" 1965, "Terrore Nello Spazio - angielska wersja" 1965, "Death Race 2000" 1975.

 Zdjęcia do filmu trwały 10 dni, a budżet wyniósł 200 000 $.

Nietoperzo-szczuro-pająk jak nazywany jest pieszczotliwie potwór z filmu Iba Melchiora zdobi okładkę płyty "Walk Among Us" grupy The Misfits oraz występuje w teledysku "Number Of The Beast" Iron Maiden.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz