środa, 29 marca 2017

Arcade (1993)

ARCADE (1993)

reż. Albert Pyun

   Na początku lat 90. XX wieku rzeczywistość wirtualna była gorącym tematem. Ówczesne komputerowe efekty specjalne wydawały się oszałamiające, a filmy z roku na rok dowodziły, że można jeszcze lepiej. I gdzieś tam, w roku 1993, pomiędzy "Kosiarzem umysłów" a "Elektroniczną ruletką", powstała "Arkadia". Na zamówienie Charlesa Banda wyreżyserował ją Albert Pyun (m.in. "Vicious Lips" dla Empire, "Cyborg" dla Cannona, "Dollman" dla Full Moon, "Nemesis"), który ma niesamowity dar spier%@$ania potencjalnych hitów.
 
  "Arkadia" to najnowsza gra komputerowa wykorzystująca rzeczywistość wirtualną. Ma ona być testowana w miejscowym salonie gier o wdzięcznej nazwie "Piekło Dantego". Ponadto nastoletni szczęśliwcy otrzymają darmową wersję testową gry, w którą będą mogli zanurzyć się w prywatnościach domowych. Tyle tylko, że "Arkadia" wciąga dosłownie, do swojej wirtualnej rzeczywistości.

   Jeśli brzmi to dla Was jak nonsens to poczekajcie, aż dowiecie się w jaki sposób komputerowa firma Vertigo/Tronics sprawiła, że złoczyńcy w grze są tak realistyczni...

   W dokumencie z cyklu Full Moon VideoZone "Arcade - Behind The Scenes", Albert Pyun opowiedział jak wyglądał początek współpracy nad filmem: Charlie podał tytuł - "Arcade" - i powiedział, że widzi to jako horror w konwencji gry arcade. Tak więc posłuszny Albercik przygotował mu zżynkę z "Trona" (1982) uaktualnioną o seans "Kosiarza umysłów" (1992). 

    W tym samym dokumencie Charles Band zdradził, że film mieli już gotowy od trzech lat, ale on nie był zadowolony z efektów komputerowych, kazał je więc wyciąć i dorobić od nowa. To jest jednak jedynie rzeczywistość wirtualna Charlesa Banda. Prawda jest taka, że do pierwszej wersji filmu przyczepili się ludzie z The Walt Disney Company. Część efektów komputerowych była wyraźnie inspirowana tymi z filmu "Tron". Pod groźbą procesu zażądali ich usunięcia. Co ciekawe wersja filmu z pierwotnymi CGI została wydana jedynie w czterech krajach poza Ameryką Północną, w tym w Polsce ("Arkadia" - dystrybucja Imperial).

  W roli głównej możemy podziwiać, znaną z "Crash And Burn" oraz "Trancers 2" i "3", Megan Ward. W jednego z jej kolegów wcielił się Seth Green (m.in. "Kleszcze", seria "Austin Powers"). Nie są to wielkie kreacje aktorskie - ot, znajome twarze. Ciężko powiedzieć czy wina leży po stronie marnych efektów specjalnych czy słabej reżyserii, ale fakt pozostaje faktem: "Arkadia" nie jest dobrym filmem.

2 komentarze: